piątek, 3 czerwca 2016

Opalanie w pigułce - fotostarzenie, korzystanie z solarium i naturalne substancje chroniące nas przed promieniowaniem UV

Sezon na opalanie rozpoczęty, pogoda piękna więc szkoda siedzieć w domu, ale słońce oprócz dobroczynnego wpływu na nasze samopoczucie ma też swoje wady. Słońce emituje szkodliwe dla naszej skóry promieniowanie UVA i UVB.

Promienie UVA działają na poziomie naskórka powodując wysuszenie i podrażnienie. Powodują powstanie rumienia oraz poparzeń słonecznych a także przy długotrwałej ekspozycji mogą przyczyniać się do rozwoju raka.
Promienie UVB docierają do skóry właściwej. To one są przyczyną degradacji włókien kolagenowych i fotostarzenia naszej skóry.
W wyniku długotrwałej ekspozycji na promieniowanie słoneczne w naszej skórze powstają zmiany noszące nazwę fotostarzenia się skóry. Nie ma ono nic wspólnego z naturalnym biologicznym starzeniem się naszej skóry. Co ciekawe, badania naukowe wskazują, że proces starzenia się skóry bez ingerencji słońca byłby widoczny dopiero koło 60roku życia, a stosując fotoochronę już od wczesnych lat dziecinnych można opóźnić ten proces aż o 80% !
http://www.poradnikzdrowie.pl/uroda/cialo-higiena/jak-opalac-sie-bezpiecznie-i-leczyc-oparzenia-skory-poradnik-zdrowego_33864.html

Za fotostarzenie w głównej mierze odpowiada promieniowanie UVA. Pojawiają się różnice ilościowe między włóknami elastyny, których jest więcej, a włóknami kolagenu, których zaczyna brakować. Białka skóry tracą swoją funkcję podporową, co na skórze objawia się utratą elastyczności i pojawianiem nierówności. Fotostarzenie obejmuje również naczynia krwionośne. Stają się one osłabione, kręte i widoczne na powierzchni skóry. Promieniowanie słoneczne przyczynia się także do powstawania przebarwień skórnych. Dzieje się tak dlatego, że promienie zaburzają działanie komórek produkujących melaninę.

Podsumowując fotostarzenie cechuje:
  • głębokie zmarszczki
  • zaburzenia pigmentacji skóry – hiperpigmentacja, plamy soczewicowate, ostuda
  • zaburzenia naczyniowe – naczyniaki na odsłoniętych partiach skóry, teleangiektazje
  • zmiany przednowotworowe – rogowacenie posłoneczne
  • zmiany nowotworowe - czerniak, rak kolczystokomórkowy i podstawnokomórkowy
  • zmiany jakości skóry – pogrubienie naskórka, zwiotczenie, suchość i zwiększona wrażliwość skóry

Oczywiście aby uniknąć efektów fotostarzenia należy unikać ekspozycji słonecznej między godziną 10-14 a jeśli musimy przebywać wtedy na słońcu, szukać cienia. Należy stosować odzież ochronną oraz preparaty z filtrem ochronnym (minimum SPF 15).
Zatrzymując się przy preparatach ochronnych – istnieją naturalne substancje mogące w skuteczny ale i bezpieczny sposób zapobiegać szkodliwym skutkom działania promieni ultrafioletowych.
Poniżej podam listę naturalnych olejów, które nie tylko będą nas chronić przed słońcem ale i dodatkowo odżywią i nawilżą naszą skórę:
  • olej z pestek malin – pełni rolę naturalnego filtra przeciwsłonecznego w zakresie SPF 30-50. Dodatkowo wykazuje działania rozjaśniające, ujędrniające i przeciwzapalne.
  • olej marchewkowy – chroni przed promieniowaniem w zakresie SPF 30-40. Olej ten wzmacnia skórę, łagodzi, wygładza i bardzo dobrze regeneruje.
  • olej sezamowy – ma faktor SPF 4. Utrzymuje nawilżenie skóry oraz ma działanie przeciwstarzeniowe.
  • olej kokosowy – tutaj współczynnik ochrony to SPF 2-10. Bardzo dobrze nawilża i odżywia skórę, łagodzi podrażnienia.
  • masło shea – popularne masło shea uchroni nas przed promieniem na poziomie SPF 10. Dodatkowo masło to uelastyczni, odżywi i nawilży skórę całego ciała.
  • olej awokado - ma filtr SPF 4-15. Odżywia skórę oraz uzupełnia barierę lipidową skóry.
  • oliwa z oliwek – posiada ochronę w zakresie SPF 8. Ma działanie ochronne, nawilżające, przeciwzapalne i antyalergiczne.
  • olej z kiełków pszenicy - SPF 20. Chroni przed utratą wilgoci, wygładza i wykazuje działanie ochronne.
  • olej z orzechów macadamia - zawiera SPF 6 oraz działa zmiękczająco, wygładzająco oraz łagodząco.
  • olej migdałowy – Wygładza i zmiękcza skórę a jego działanie ochronne to SPF 5.
http://www.kliknijwzdrowie.pl/olejek-do-ciala-z-oleju-kokosowego/

Z ciekawostek skóra każdego z nas wydziela sebum, które stanowi naturalną ochronę przeciwsłoneczną w zakresie 6-8 SPF. Dlatego też przed opalaniem nie zmywajmy jej prysznicem ;) Ostatnie badania wykazały, że picie kawy bogatej w polifenole pomaga chronić naszą skórę przed spowodowanymi fotostarzeniem przebarwieniami. Na drugim miejscu uplasowała się zielona herbata.

Na koniec kilka słów o korzystaniu z solarium. Niektórzy bowiem nadal uważają, że opalanie się w solarium jest bezpieczniejsze niż zwykłe kąpiele słoneczne. Nic bardziej mylnego. Lampy w solariach emitują głównie promieniowanie UVA, które dociera do skóry właściwej. Promienie UVA przyśpieszają starzenie skóry, sprzyjają nowotworom a także niszczą włosy i paznokcie. Nie chcę tu pisać o całkowitej rezygnacji z solarium, ponieważ w szare lub zimowe dni na pewno poprawi nam nastrój. Należy jednak ograniczyć takie wizyty do 2-3 do roku. A korzystając z solarium pamiętać o swoim bezpieczeństwie. Należy nie zapominać o użyciu filtra ochronnego, wyłączeniu lampy na twarz (skóra jest tu bardzo delikatna) albo zastosowaniu okularów ochronnych, sztyftu z filtrem do ust, należy chronić także brodawki piersiowe (np. płatkami kosmetycznymi). Pamiętajmy, żeby po opalaniu dobrze nawilżyć skórę oraz uzupełnić płyny pijąc około litra wody.

http://www.glamki.pl/uroda/pielegnacja/uwaga-na-solaria-czy-opalanie-w-solarium-jest-niebezpieczne-sprawdz-czym-grozi-solarium,20_5970.html
Istnieją również bezwzględne przeciwwskazania do korzystania z solarium:
  • ciąża i okres do 2miesięcy po porodzie
  • choroby tkanki łącznej np. toczeń
  • choroby serca, cukrzyca, bielactwo, nadciśnienie, łuszczyca, trądzik różowaty, opryszczka, choroby nerek czy tarczycy
  • przyjmowanie leków światłouczulających np. antykoncepcyjnych czy z wyciągiem z dziurawca
  • stosowanie kosmetyków z retinolem i kwasami AHA
  • skłonność do rozszerzonych i pękających naczynek
  • okres po zabiegu depilacji, zamykania naczynek lub złuszczaniu naskórka
  • posiadanie I fototypu skóry

Pamiętajmy, szczególnie teraz w okresie letnim o ostrożnym dawkowaniu słońca i skutecznej ochronie. Zapobiegniemy nie tylko bolesnym poparzeniom ale i zachowamy młody wygląd na dłużej.

wtorek, 17 maja 2016

Peelingi – niesłusznie pomijane w pielęgnacji ciała



http://lady-cosme.blogspot.com/2015/04/diy-cytrusowy-peeling-cukrowy.html


Wiem, że zabieg złuszczania skóry całego ciała za pomocą peelingów ma niestety ciągle mało zwolenników. Muszę się przyznać, że do niedawna sama nie używałam takich peelingów. Pracując jednak w obecnym miejscu pokochałam je od pierwszego użycia, zwłaszcza te cukrowe. Ale od początku :)




Zabieg z użyciem peelingu ma za zadanie usunąć martwy naskórek oraz zanieczyszczenia skórne a także przyśpieszyć odnowę i regenerację skóry. Zabieg wykonujemy preparatami zawierającymi drobinki ścierające wykonując masaż okrężnymi ruchami na mokro lub na sucho. Substancje naturalne, które znajdziemy w peelingach do ciała to cukier, sól z Morza Martwego, nasiona, pestki owoców czy suszone korzenie roślin.

Warto stosować peelingi jeśli chcemy:

  • poprawić, wyrównać koloryt naszej skóry, zwłaszcza jeśli ma szary, ziemisty odcień
  • przeciwdziałać oznakom starzenia się skóry
  • wygładzić szorstką skórę (np. przy rogowaceniu okołomieszkowym)
  • usunąć niewielkie niedoskonałości skóry
  • zwiększyć przenikanie składników aktywnych później stosowanych kosmetyków pielęgnacyjnych
  • odżywić, dotlenić tkanki oraz pobudzić mikrocyrkulację krwi
    (np. wspomagająco przy walce z cellulitem)
  • pobudzić komórki skóry do regeneracji ( np. po zbyt długim wystawieniu na promienie słoneczne).

     
    http://venus.com.pl/oferta/zabiegi-na-cialo/peelingi-ciala/

Peeling cukrowy kontra peeling solny

 Peeling cukrowy a solny różnią się przede wszystkim przeznaczeniem. Peeling cukrowy będzie idealny do skóry suchej i wrażliwej, natomiast solny dla skóry normalnej i tłustej. Peeling cukrowy zawiera drobinki cukru najczęściej trzcinowego oraz oleje czy masło shea. W kontakcie z wodą kryształki cukru rozpuszczają się a zawarte w peelingu substancje świetnie natłuszczają i odżywiają skórę. Po takim peelingu nie ma konieczności nakładania balsamu, ponieważ skóra jest jedwabiście gładka i miękka. Jeśli chcemy zintensyfikować działanie peelingu cukrowego wystarczy najpierw użyć go na sucho a następnie zmyć za pomocą letniej wody. W przypadku peelingu solnego działanie jest mocniejsze. Peelling solny dogłębnie złuszczy martwy naskórek, dotleniając naszą skórę. Dodatkowo sól będzie działać odkażająco i przeciwzapalnie, co jest pomocne w przypadku zanieczyszczonej skóry. Peeling solny świetnie poradzi sobie w wygładzeniu skóry łokci, kolan czy stóp, gdzie skóra jest grubsza. Po peelingu solnym na skórze pozostanie również delikatnie tłusta warstwa chroniąca przed utratą wilgoci.

Peeling cukrowy czy solny z łatwością przygotujemy w domowych warunkach. Wystarczy połączyć ze sobą pół szklanki cukru (najlepiej brązowego) lub soli z niespełna połową szklanki oliwy z oliwek lub oleju winogronowego. Gotowe :)


 Kawa na ujędrnienie



http://fitmama24.pl/peeling-kawowy-metoda-na-cellulit/
Peeling kawowy pokochają wszystkie osoby borykające się z problemem cellulitu czy chcące wysmuklić sylwetkę. Naturalna kofeina zawarta w ziarnach kawy podczas peelingu pobudzi mikrokrążenie skóry, dotleni ją, uaktywni wydalanie toksyn i będzie wspomagać rozpad tkanki tłuszczowej. Wykonując peeling kawowy regularnie będziemy zapobiegać rozwojowi cellulitu. Należy pamiętać, że osoby z niewydolnością układu żylnego nóg powinny unikać takiego peelingu gdyż spowoduje on powstanie nowych zmian żylnych (tzw. pajączków). Panie w ciąży również nie mogą używać takiego peelingu z powodu kofeiny.



Na koniec uwagi odnośnie używania peelingów :) Peelingów nie wykonujemy 2-3dni przed planowaną depilacją oraz dwa dni po depilacji. Z peelingiem należy uważać przed planowanym opalaniem oraz po opalaniu (skóra jest wtedy bardziej wrażliwa). Istnieją też bezwzględne przeciwwskazania do wykonywania peelingów na ciało:

  • stany zapalne skóry
  • choroby wirusowe, bakteryjne, grzybicze
  • podrażnienia, przerwania ciągłości skóry, wysypki
  • zapalenie żył
  • choroba zakrzepowa



Zachęcam do rozpoczęcia przygody z używaniem peelingów do całego ciała. Nasza skóra je pokocha. Będzie oczyszczona, gładka a przede wszystkim będzie aktywniej korzystać z dobrodziejstw innych preparatów pielęgnacyjnych.




wtorek, 10 maja 2016

Higiena jamy ustnej – czyli jak możemy zaszkodzić sobie fluorem i domowym wybielaniem zębów



http://ratynscy.pl/10-interesujacych-faktow-o-wybielaniu-zebow/
W tym temacie opiszę szkodliwe działanie obecnego w pastach do zębów fluoru oraz poruszę aspekt domowych sposobów na wybielanie zębów. Wydaję się być to temat mało kosmetyczny, jednak zdrowy i piękny uśmiech to nieodłączny i ważny element naszej urody. Dodatkowo fluor oddziałuje również na skórę, o czym dalej ;)


Wszechobecny fluor

Fluor to pierwiastek śladowy, występujący w organizmie człowieka pod postacią fluorku wapnia. Jest odpowiedzialny za twardość szkliwa zębów oraz zapobiega rozwojowi osteoporozy. Dorosły człowiek potrzebuje 3-4mg a dzieci 1-2mg fluoru.
Naturalne źródła fluoru to ziemniaki, kapusta, herbata, cebula czy fasola. W obecnych czasach z powodu skażenia środowiska obserwuje się problem z nadmiarem fluoru – dochodzi do kumulacji tego pierwiastka w układzie kostnym i skórze. Fabryki czy huty emitują do atmosfery rozpuszczalne związki fluoru, które są pobierane z gleby i powietrza przez rośliny a następnie kumulowane w liściach i owocach. Dodatkowo mięso zwierząt karmionych roślinami z wyższym stężeniem fluoru będzie zawierać niebezpieczne ilości tego pierwiastka. W niektórych krajach nadal jest prowadzona fluoryzacja wody, mająca kiedyś na celu wzmocnienie szkliwa a teraz zupełnie niepotrzebna. Dochodząc do sedna wiele past do zębów czy płukania jamy ustnej zawiera fluor. Producenci takich produktów twierdzą, że fluor zapobiega powstawaniu próchnicy. Ale nie jest to prawda. To niedobór wapnia jest powodem próchnicy, a fluor jedynie zapobiega rozprzestrzenianiu się powstałych podczas próchnicy bakterii. To wszystko sprawia, że przyjmujemy za duże ilości fluoru, który w dużych dawkach usuwa wapń z organizmu, co prowadzi do kruchości kości i szkliwa zębów oraz zaburzeń rytmu serca. Nadmiar fluoru hamuje wchłanianie magnezu odpowiedzialnego za prawidłowe funkcjonowanie układu nerwowego. Dodatkowo prowadzi do fluorozy – ciężkiej choroby zębów, polegającej na pojawieniu się żółto-brunatnych przebarwień na szkliwie, kruchości zębów a w końcu ich wypadanie. Z kosmetycznego punktu widzenia zbyt duża ilość fluoru powoduje powstanie trądziku fluorkowego, pojawiającego się w okolicy brody, ust, nosa i czoła, który jest ciężki do wyleczenia oraz przedwczesnego starzenia się skóry.

Podsumowując, zachęcam do poszukiwania i używania past nie zawierających fluoru, a zapewniam, znajdziemy takie nawet w zwykłych drogeriach. Sam niedobór fluoru obecnie prawie nie występuje, dlatego nie trzeba obawiać się rozwoju próchnicy czy osłabienia szkliwa. Można natomiast obniżyć ryzyko nadmiaru fluoru, który jest szkodliwy dla naszego zdrowia.


http://royal-dental.pl/uslugi/wybielanie-zebow/

W pogoni za śnieżnobiałym uśmiechem

Wiele z nas chciałoby mieć piękny, biały uśmiech, jednak czasem sięgamy po tanie i agresywne metody, niebezpieczne dla naszego uzębienia. Poruszając temat bieli zębów przypomnę, że wiąże się ona z piciem herbaty, kawy, wina, paleniem papierosów, naturalnym odcieniem kości, wiekiem, używaniem niektórych leków oraz wspomnianym wyżej nadmiarem fluoru. Aktualnie istnieje wiele nieinwazyjnych i skutecznych sposobów wybielenia zębów w gabinecie stomatologicznym. Z powodu wysokich kosztów takich zabiegów oraz chęci szybkiego wybielenia zębów niektórzy decydują się na domowe sposoby z użyciem tanich a zarazem łatwo dostępnych produktów, które mogą nam zaszkodzić.
  • wybielanie za pomocą sody oczyszczonej – jej działanie jej porównywane do papieru ściernego, osłabia szkliwo i sprzyja powstawaniu przebarwień, jej działanie jest krótkotrwałe (soda zawarta w pastach wybielających użyta jest w dużo niższym stężeniu i zapewnia dobre rezultaty przy regularnym stosowaniu).
  • wybielanie za pomocą soli kuchennej – obniża pH w jamie ustnej tworząc kwaśne środowisko – raj dla bakterii, a więc zwiększa ryzyko próchnicy, do tego powoduje nadwrażliwość zębów i ostre kryształki osłabiają szkliwo.
  • wybielanie za pomocą węgla leczniczego – ściera on szkliwo powodując mikrouszkodzenia.
  • wybielanie za pomocą kwasu cytrynowego – powoduje demineralizację i nadwrażliwość zębów, podrażnia dziąsła (z ciekawostek zaleca się myć zęby pół godziny po zjedzeniu cytrusa, gdyż kwas z nim zawarty zmiękcza szkliwo, które jest bardziej podatne na ścieranie przy szczotkowaniu).
  • wybielanie za pomocą skórki od banana – to akurat ciekawa metoda nie ścierająca szkliwa, podobno minerały zawarte w skórce banana są odpowiedzialne za wybielanie zębów, jednak jak inne metody wymaga systematyczności, inaczej efekt przemija.

Jeśli zależy nam na zdrowym i do tego białym uśmiechu odradzam domowe sposoby. Przy delikatnych przebarwieniach, zażółceniach skuteczne będą pasty czy paski wybielające dostępne w drogeriach, aptekach. Często pomocne może być zwykłe usunięcia kamienia czy osadu nazębnego u dentysty (raz do roku refundowane ;)). Jeżeli mamy problem z widocznymi, ciemnymi przebarwieniami polecam wybrać jedną z metod stomatologicznych. Mimo wysokiej ceny długotrwale i bezpiecznie wybielimy nasze zęby.